Cześć, życzę Ci depresji

Jako dziecko często jeździłam z mamą na zakupy na rynek. Uwaga na kieszonkowców – niosło się z głośnika, a kobiety odruchowo mocniej ściskały torebki. Mamy rok 2020, a mnie już nikt nie ostrzega przed kieszonkowcami, tylko przed celebrytami, którzy nałogowo kradną innym zdjęcia na Instagramie. Niby fotką modnego śniadania najeść się nie można, ale nakarmić ego lajkami już tak.

Jakiś czas temu usłyszałam, że teraz to już się nie opłaca kupować w lumpeksach, bo nowe ubrania są tak tanie, że tej samej cenie można mieć już nową rzecz. Szkoda tylko, że nowe już dawno przestało być synonimem jakościowego.

Wow, wspaniale wyglądasz, ostatni raz to się chyba widzieliśmy sporo kilogramów temu – usłyszała ostatnio na ulicy moja dobra znajoma. Wpadła przypadkiem na kolegę sprzed lat. Cokolwiek robisz, rób tak dalej – odparł wyraźnie z siebie zadowolony i machnął jej ręką na pożegnanie. Gdy Ty spotkasz na ulicy kogoś, kto się od Waszego ostatniego spotkania mocno zmienił, lepiej po prostu zapytaj, co u niego, bo nigdy nie wiesz, czy nie życzysz mu właśnie zespołu jelita drażliwego i depresji.

Andrzej Duda odpowiedział na nominację i nagrał #hot16challenge. No coż, jakie rządy, taka szesnastka.

Uwaga, ważna wiadomość: nie ma żadnej pandemii. Powtarzam: NIE MA ŻADNEJ PANDEMII. Jak dobrze, że mamy show biznes i jego jaśniejące w sieci gwiazdy, które wyznaczają nam drogę. Oby na jej końcu nie było światła. Nie idźcie w jego stronę!

 

/

migawki to pojedyncze zdania wyrwane z mojego pamiętnika. Myśli spisane po zachodzie słońca, którymi dzielę się ze światem. Może świat też myśli podobnie?

 

Secured By miniOrange