Pies zjadł mi zeszyt

Jak myślę o tym, w jaki sposób możemy troszczyć się o zwierzęta, zwłaszcza te dziko żyjące, to przychodzi mi do głowy dbanie o środowisko naturalne, niezagrabianie kolejnych dzikich terenów, w których żyją, wspieranie pro zwierzęcych organizacji itd. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy wpadłam w sieci na tę reklamę:

Odkryj soczystą przyjemność grillowania z łososiem MOWI.

Odkryj, że otaczamy go dobrem, troską… i starannie dobranymi przyprawami – odkryj porcje w stylu meksykańskim, karaibskim oraz stek z łososia w stylu japońskim.

A żeby grillowanie było naprawdę soczystą przyjemnością – dodajemy do niego MOWIjkę – torebkę do pieczenia, dzięki której owijamy go troską o jego soczystość, smak i aromat.*

TRO-SKĄ. O JE-GO SOCZYSTOŚĆ.

Pan łosoś byłby tą troską zapewne poruszony. Gdyby jeszcze tylko mógł się ruszać.

W każdej teorii spiskowej jest ziarno prawdy – jedno ze zdań, które zapamiętałam z zajęć na studiach. Tylko jak je znaleźć? Bo mam wrażenie, że zaczynam grzęznąć w tym medialnym mule. A ziarna jak nie było, tak nie ma. Chyba też w nim ugrzęzło. Razem z nami wszystkimi.

Czytam właśnie książkę Wysoko wrażliwi, jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza. Pierwsze zdanie z testu, mającego pomóc mi ocenić, czy też należę do grona tych osób brzmi: Wydaje mi się, że docierają do mnie różne subtelne szczegóły otoczenia. Docierają? One każdego dnia walą mnie po mordzie. Jakby tak nie było, nie pisałabym tego bloga. 21/23 możliwe do uzyskania punkty. Co wygrałam?

Oby chwilę spokoju.

Jest kilka takich szkolnych wymówek, w które nigdy nikt nie uwierzył. W ścisłej czołówce tego zestawienia umieściłabym kultowe:

  • pies zjadł mi zeszyt,
  • to nie ja miałam to zrobić,
  • mama mi tego nie spakowała,
  • zgubiłam zeszyt.

Nikt nigdy nie tłumaczył się nauczycielce, że nie przyniósł pracy domowej, bo zwiódł go diabeł. Szokujące, że duchownym w znacznie poważniejszych sprawach udaje się to, w co nigdy nie uwierzylibyśmy nawet najbardziej roztrzepanemu dziecku.

 

 

* Źródło

/

migawki to pojedyncze zdania wyrwane z mojego pamiętnika. Myśli spisane po zachodzie słońca, którymi dzielę się ze światem. Może świat też myśli podobnie?

Secured By miniOrange