Tydzień rzeczy dobrych #6 w rytmie morskich fal

Z małym opóźnieniem, ale jest. Wyjątkowo musiał ustąpić miejsca innemu, dużo ważniejszemu tekstowi. Lubię pisać te podsumowania tygodnia. Nawet jak mam tragiczny dzień, tydzień czy tam rok, to poprawiają mi humor. Przypominają, że wydarzyło się tyle miłych małych i dużych rzeczy, o których warto pamiętać.  I je doceniać.

Co się działo?

List

Kupiłam papeterię. Nie białą. Trochę jakby pożółkłą, wyblakłą. Jakby już sama w sobie była naznaczona przeszłością. Od nowości. Usiadłam w kawiarni, zamówiłam kawę i napisałam list. Szczery, pełny uczuć, intymny. Jeśli tylko możecie, macie chęci, czas piszcie listy. Do siebie samych, do bliskich, do obcych, którzy Wam imponują, których podziwiacie. Nikt nie traktuje ręcznie pisanych listów obojętnie. W momencie otrzymania, czytania i po 20 latach.

Wyjazd nad morze

Z Torunia nad morze nie mamy aż tak daleko, a tu się okazuje, że podczas naszego związku to my i owszem, wybywaliśmy często z Piernikowa to tu, to tam. Tylko nie nad morze! O dziwo, znacznie częściej razem  bywaliśmy w Bieszczadach. Dopiero na miejscu się skapnęliśmy, że góry towarzyszą nam nawet tutaj w postaci torby z Chaty Wędrowca. Więc… chyba mimo całego uroku szumiących fal nie ma co się oszukiwać. Serca należą do gór.

Kayah & Bregovic

Jak ja kocham ten duet. Już drugi raz mieliśmy okazję posłuchać ich na żywo. Skąd ta miłość? Moje pokolenie poniekąd wyrosło na tej płycie. Do dziś pamiętam ciepłe lato, wiecznie otwarte drzwi od domu, małe radyjko, które stało na lodówce i dobiegające do piaskownicy: “Ooooooo, śpij, kochany, śpij!”.  Z czasem zaczęłam z przejęciem słuchać też innych piosenek. Uwielbiam całą płytę, jeśli i Ty chcesz się w niej zakochać, zapraszam do słuchania!

Spotkania z ludźmi

Pisać lubię. Fotografować chyba jeszcze bardziej. Ale najbardziej lubię spotkania na żywo. A tych w tym tygodniu nie zabrakło.

Stara, kozacka pieśń

Jeśli czytaliście poprzednie wpisy z tej serii wiecie, jaką mam słabość do folku i wszystkiego, co słowiańskie. Wpadłam ostatnio przypadkiem na tę piosenkę. I się zakochałam.

“Handlarz”

Kolejna gratka dla fanów netflixowych dokumentów. Uwielbiam dowiadywać się czegoś nowego o różnych regionach świata. Tutaj znajdziecie krótki, bo trwający około 20 minut przewodnik po Gruzji.

“Opowiadania bizarne” Olgi Tokarczuk

Skończyłam je czytać i za moment zabieram się za kolejną książkę! Wyczekujcie recenzji. Z pewnością pojawi się jeszcze w tym tygodniu!

A co miłego wydarzyło się u Was?

Secured By miniOrange